Mali naukowcy

2W dzisiejszych czasach praktycznie wszyscy rodzice chcą, by ich dzieci były najmądrzejsze, najdoskonalsze i najzdolniejsze, i w tym celu posyłają je na milion zajęć dodatkowych. To duży błąd. Pamiętajmy, że podstawą są zajęcia szkolne. Oczywiście, jeśli dziecko ma jakąś konkretną pasję, to należy ją rozwijać, pokazywać dziecku, jak to zrobić, posłać na kółko, ale nie należy od razu wysyłać go na sto innych rzeczy, bo może akurat mu się spodobają. To, że my chodziliśmy na tańce nie oznacza, że dziecko również będzie chciało tańczyć, może okazać się, że zupełnie mu się to nie podoba i stresuje je taniec w dużej grupie. Nie dajmy się zwariować, wysłuchajmy potrzeb naszego dziecka i ograniczmy chorobliwe rodzicielskie ambicje, bo one nigdy nie prowadzą do niczego dobrego. Jeśli dziecko będzie chciało chodzić na jakieś drugie dodatkowe zajęcia, to z pewnością dowiemy się o tym, zapisywanie na siłę nie przyniesie nic dobrego. Lepiej żeby dziecko było naprawdę dobre w jakiejś konkretnej dziedzinie niż zupełnie przeciętne we wszystkich. Dajmy dziecku wybór.

Poważna decyzja

Posyłanie dzieci do szkoły muzycznej to bardzo poważne zobowiązanie. Należy dobrze tę decyzję przemyśleć, bo to nie są zajęcia dodatkowe jak każde inne, ale to po prostu druga szkoła, ciągłe doskonalenie umiejętności, zajęcia kilka razy w tygodniu, dostawanie stopni, wyjazdy na koncerty. Warto więc zastanowić się, czy na pewno wiemy, że nasze dziecko chce w to brnąć, jest utalentowane, chce rozwijać się w tym kierunku, czy to tylko takie tymczasowe zauroczenie, bo potem pochopnie podjęta decyzja może być bardzo męcząca w skutkach – dziecko musi naprawdę dużo z siebie dać w takiej szkole, to nie są proste rzeczy, trzeba nieustannie ćwiczyć grę, czytać nuty i szkolić się, a więc poświęcać na to sporo czasu, potrzeba determinacji i wytrwałości oraz trzeba też umieć połączyć to z normalną szkołą, która również pożera dużo czasu. Powiedzmy dziecku, jak dokładnie wyglądają zajęcia, ile czasu spędziłoby w konkretnej szkole i przedstawmy ryzyko oraz wszelkie trudności związane z połączeniem tych dwóch światów. To pięknie, że dziecko chce się rozwijać, ale należy upewnić się, że ze wszystkich rzeczy na świecie to jest właśnie to, co nasza pociecha chce robić.

Zainwestuj w talent swojego dziecka

3Jeśli widzimy, że nasze dziecko lubi malować lub rysować, jeśli chętnie oddaje się tym czynnościom nieco częściej niż jego rówieśnicy i jeśli widzimy, że poczynione prace mają w sobie coś z ducha niezwykłości, to nie wahajmy się, zapiszmy dziecko na jakieś miejskie kółko plastyczne. Bardzo łatwo zamknąć dziecku drogę do rozwoju, a takie kółka bywają bezpłatne, więc nie będzie to żadną stratą finansową, zdarza się też tak, że są i płatne, jednak nigdy nie są to jakieś szalone sumy – w końcu na takich zajęciach zużywa się dużo różnych materiałów. Jeśli widzimy, że dziecko chce iść w tę stronę, ma wyobraźnię wizualną, a sama czynność tworzenia jest dla niego relaksująca, to zapytajmy, czy nie chciałoby uczęszczać na takie koło, może akurat uda mu się tam rozwinąć w jakimś konkretnym kierunku, poznać nowe techniki – czasem nie zawsze jesteśmy w stanie pokazać dziecku wszystko to, co chcemy, ale od tego są domy kultury, zobaczmy, co mają w programie i jeśli dziecko wyrazi zgodę, poślijmy je na wspomniane zajęcia.

Druga strona

Lektury szkolne to niekończąca się lista sporów i zażaleń. Rzeczywiście po tylu latach owa lista mogłaby już przejść transformację, ale wiele pozycji chyba jest nieśmiertelnych. Dziecko, które nie czyta lektur należy jakoś zainspirować do tej czynności, by nie miało potem kłopotów w szkole. Wiadomo, że jeśli nie przeczyta jakiejś jednej lektury, to nic się nie stanie, świat się nie zawali, jeśli jednak jest to nagminne zachowanie, to należy coś z tym zrobić. Najgorzej jest, jeśli dziecko w ogóle mało czyta i zazwyczaj są to lektury, które nie są idealnie dobrane dla wszystkich – to łatwy sposób, by zniechęcić do czytania w ogóle, a przecież istnieją tak różnorodne książki, że dla każdego coś się znajdzie. Warto zatem pokazać dziecku, że poza tymi strasznymi książkami są też takie pozycje, które z pewnością by pokochało od pierwszego zdania, trzeba dziecku otworzyć oczy i wytłumaczyć, że lektury należy czytać, by nie mieć zaległości w szkole, by być aktywnym na lekcjach, nie zawsze taka lektura będzie mu się podobać, ale to jego obowiązek, by zapoznać się z treścią.

O czytaniu i poszukiwaniu tęsknot

4Od najmłodszych lat warto nauczać dziecko, że należy czytać książki. Trzeba jakoś zaaplikować w młode głowy przekonanie, że czytanie to bardzo ważna aktywność – niezwykle rozwijająca i pomocna. Nie wolno o tym zapominać, nie chcemy przecież, by nasze dzieci wyrosły na nieuki i niezdary. Książki skrywają bezlik zalet. Dziecko, czytając samodzielnie, rozwija wyobraźnię, uczy się nowych słów, chce poznawać więcej nowych rzeczy i uczyć się. Może tak też odnaleźć jedną ze swoich pasji – może okazać się, czy czytanie o jednej rzeczy sprawia mu więcej radości niźli czytanie o innych. Czytające dziecko zawsze będzie miało szersze horyzonty niż jego rówieśnicy, zapamięta więcej rzeczy, będzie sprawniej poruszać się po jakiejś płaszczyźnie, będzie chętnie odkrywać nowe i nieznane. Bądźmy czujni i podrzucajmy dziecku ciekawe pozycje, jeśli dziecko jest dojrzałe i zainteresowane nieco innymi rzeczami niż jego towarzysze, możemy spróbować z nieco poważniejszą literaturą. Ważne, by dziecko czytało i czyniło to chętnie, wiedząc, jakie płyną z tego korzyści, co lektura ma do zaoferowania.

Książka dobrem bezcennym

Jeśli mamy małe dzieci, to nie powinniśmy zapominać o tym, by czytać im książki przed snem lub w ogóle w ciągu dnia. Kupmy dzieciom jakieś ciekawe bajki z ich ulubionymi postaciami i czytajmy na głos, by dziecko mogło zaznajomić się z dźwiękiem liter, zapamiętywać słowa, ale też, co oczywiste, chłonąć historie i móc zainteresować się fabułą. Regularnie czytanie na pewno zachęci dziecko do tego, by samo sięgało po książki i miało świadomość tego, z jako zabawą i frajdą się to wiąże – wyćwiczmy w dziecku tę niezmienną ciekawość świata, niech z chęcią odkrywa, czyta, rozwija się. Nie zawsze musimy mu czytać książki, które są przeznaczone dla dzieci, od czasu do czasu możemy podjąć się lektury jakieś poważniejszej pozycji – są takie książki, których zdania bywają tak skonstruowane, że czytani na głos sprawia, iż wyłania się jakaś przecudowna melodia tekstu, dziecko na pewno to złapie i zapamięta tę książkę, jej rytm, to też na pewno będzie dla niego przyjemnością i nową przygodą. Systematyczne czytanie jest bardzo ważne i rozwijające.

Wprowadźmy zmiany do naszych wnętrz

5Wiele osób ma w domu strych do dyspozycji, który nierzadko jest skupiskiem rupieci, dziwnych i starych rzeczy, których nikt już nie chce, nie używa, ale nie ma komu tego uporządkować. To całkowicie niepojęte zaniedbanie. Strych daje bowiem tyle możliwości architeknotniczno-aranżacyjnych, że warto go raz a dobrze posprzątać, zaangażować do tej pracy rodzinę – wyrzucić wszystkie przedmioty lub zachować te potrzebne, które się przypadkowo tam znajdzie. Na strychu można zrobić piękny salon albo dodatkowy pokój dla gości, którzy mogliby tam spać, można też zrobić bawialnię dla dzieci albo jakiś pokój muzyczny. Jest naprawdę mnóstwo rozwiązań, najpierw jednak trzeba wysprzątać całą przestrzeń, by można było zacząć działać. Im dłużej odkłada się tę czynność, tym jest większe prawdopodobieństwo, że nie zrobimy tego nigdy – należy więc podjąć decyzję i konkretne kroki, podzielić obowiązki wśród domowników i zabrać się na wielkie oczyszczanie. Może uda nam się znaleźć rzeczy, których wiele razy szukaliśmy. Może jakiś ładny, zagubiony, kawiarniany stolik. Po posprzątaniu należy poważnie zastanowić się nad tym, czego nam w domu brakuje i czy nie byłoby miło, gdyby w tym miejscu powstał na przykład salon.

O dobrodziejstwach salonu

Warto mieć w domu salon. To pomieszczenie, które idealnie nadaje się do jadania weekendowych obiadów we wspólnym, rodzinnym, gronie. Można też tutaj przyjmować gości bez obaw, że mamy gdzieś porozrzucane zabawki czy ubrania, bo w salonie nie przechowuje się takich rzeczy. Salon wygląda pięknie i reprezentatywnie, gdy jest w nim kominek. Dobrze mieć takie wydzielone, odrębne, pomieszczenie w domu, które nie jest niczyim pokojem, a pełni funkcję scalającą czy przyjmującą przybyłych gości. Dom wtedy inaczej, o wiele sprawniej, funkcjonuje. W salonie można prawdziwie odpocząć, posłuchać muzyki czy porozmawiać o troskach dnia codziennego z drugim domownikiem. Salon można urządzić w tylu całego domu lub nadać mu charakter nieco bardziej ozdobny, dekoracyjny, który podkreślałby ważność pomieszczenia. Do salonu mogą prowadzić drzwi lub otwarte przejścia, które jednak nie zawsze są lepszym, bardziej komfortowym, rozwiązaniem. Do salonu możemy wyszukać na targach staroci gramofon czy na przykład stary zegar, który będzie miłym dla oka dodatkiem do całej spokojnej przestrzeni. Pomyślmy o obecności tego pomieszczenia przed budową domu.

Z umiarem

1Bardzo modny ostatnimi czasu stał się skandynawski styl, jeśli idzie o urządzanie domu. Jest to rozwiązanie cokolwiek sympatyczne, chociaż najlepiej chyba prezentuje się na dość dużych przestrzeniach. Dominująca biel łatwo się brudzi, więc trzeba poznać sposoby, by móc utrzymać ją w nienagannej czystości. Skandynawski styl jest jednak bardzo uniwersalny i w zasadzie dość łatwo urządzić pomieszczenie w tym stylu, należy jednak pamiętać, by wszystkie elementy ze sobą harmonizowały. Biel przełamać trzeba jakimś innym kolorem, by pomieszczenie nie sprawiało wrażenie zimnej i odizolowanej klatki. Jeśli naprawdę wszystkie główne meble, lampy i inne przedmioty mamy białe, to możemy pozwolić sobie na drobne szaleństwa w wyborze kolorowych i wzorzystych dodatków takich jak pledy czy dywanik przy łóżku, doniczki, ramki na zdjęcia. Styl skandynawski wprowadza do pomieszczenia świeżość i czystość, nie należy zatem zbytnio zagracać przestrzeni i kombinować z połączeniami dodatków, bo to czasem bardzo łatwa droga do zgubienia samej istoty stylu. Warto wybrać panele, które nie tylko są ładne i pasują do wnętrza, ale też wyróżniają się trwałością i jakością wykonania, i posłużą jeszcze wiele lat.

Pieniądze na marzenia

Bywa tak, że dziecko chce iść na studia do płatnej szkoły, a rodzice myślą, że to jakieś fanaberie, że szkoda na to pieniędzy, zupełnie nie warto się podejmować takich rzeczy. Myślę, że jeśli rodzice dysponują gotówką i byliby spokojnie pokryć koszty czesnego, to powinni chociaż spróbować finansowo wesprzeć swoje dziecko. Pewnie długo zastanawiało się nad uczelnią, do której chce iść i ze wszystkich placówek wybrało akurat tę, bo jest najlepsza, ma świetnych, inspirujących, profesorów, dobrą bazę, idealnie zorganizowane materiały do nauki, i na pewno jest milion powodów, które dziecko samo mogłoby przedstawić, gdyby rodzice dali mu szansę. Jeśli rodzice mają pieniądze, a dziecko jest rozsądne i zaangażowane w swoją naukę i rozwój osobisty, to dlaczego nie spróbować i ni wspomóc dziecka? Na pewno po jakimś czasie uda mu się znaleźć pracę, choćby dorywczą i odciąży to trochę budżet rodzinny, jednak na starcie potrzeba wsparcia i zdecydowania. Skoro dziecko ze wszystkich innych szkół wybrało właśnie tę, to musi być ona dla niego wyjątkowa i najlepsza. Postarajmy się to zrozumieć.